płyty | recenzja

Son Lux – Lanterns

Organo leptyka

Czarny mat nigdy nie wyjdzie z mody, ale czy Pan Lott odrobinę nie przesadził? Wypukły logotyp, jednozdaniowe wyimki z tekstów oraz fazy zaćmienia księżyca – a to wszystko w ramach otwieranego na raz digipacka. Książeczki nie stwierdzono.

Kroto Chwile

“Lost It To Trying” – Sufjanowe piszczały, wspomniany Struś Pędziwiatr i paraoperowe zawodzenie. Ładne.

“Easy” – Najmocniejszy utwór na płycie.

Co państwo na to?