płyty | recenzja

Rebeka – Davos

Organo leptyka

Sprzężenie sił z dużym wydawcą, jakim jest Agora, ma swoje dobre i złe strony jeśli chodzi o szatę graficzną albumu. Dostajemy bowiem książeczkowe wydanie w twardej oprawie, które choć eleganckie i nobliwe, nie do końca koresponduje z indie-elektronicznym image’em zespołu. Doskonały papier i piękne zdjęcia duetu na tle niepokojącej czarnej skały, a do tego pełen zestaw tekstów – proste i ładne, jednak nieco nazbyt poważne, jakby okładka miała zachęcić nieco szerszą i poważniejszą (wiekowo) grupę słuchaczy.

Kroto Chwile

“Falling”  – (moim zdaniem) najlepszy numer.

“What Have I Done”  – najbardziej osobisty numer.

“Białe kwiaty”  – najbardziej wzruszający numer.

Co państwo na to?