płyty | recenzja

Noah And The Whale – Peaceful, The World Lays Me Down

Organo leptyka

Upośledzony urok muzyki przełożył się w stu procentach na oprawę graficzną. Jest i książeczka, bez zdjęć, za to z kolejną porcją radosnej twórczości pięciolatka na haju. A na końcu tejże książeczki są jeszcze podziękowania: “Charlie thanks mum (…) Doug thanks mum (…) Tom thanks parrents (…) Urby thanks Mum”. I ja też swojej mamie dziękuję.

Kroto Chwile

Banjo w “2 Atoms In A Molecule”.

Akustyczne rozjechane chóralne zaśpiewy w pieśni “Jocasta”.

Marchingbandowy bęben w “Shape Of My Heart”.

Marszowy krok i klaskanie w rytm flamenco w “Give A Little Love”.

Kłamiąca Mary w piosence o enigmatycznym tytule “Mary”.

Co państwo na to?