płyty | recenzja

Gallows – Orchestra Of Wolves

Organo leptyka

Płyta jest dostępna w dwóch różnych wersjach. Mi przypadła ta biało-różowo-komiksowa. Wkładka składa się głównie z tekstów, zgodnie z punkowym kodeksem nabazgranych odręcznie. To się chwali, bo pan krzykacz nie dysponuje dykcją Tomasza Knapika. Dodatkowo pod białym, nieprzezroczystym mocowaniem na płytę ukryto jeszcze więcej drobniutkich, ręcznie nasmarowanych literek. Warto nadmienić, że druga wersja płyty oprócz tego, że utrzymana w bardziej stonowanej kolorystyce zawiera klika dodatkowych utworów (w tym naprawdę fajną wersję “Staring At The Rude Boys” The Ruts). No cóż..

Kroto Chwile

“Will Someone Shoot That Fucking Snake” – tytułowa prośba kilkukrotnie wystrzelona ze zdrapanego gardła na jednym wściekłym wdechu.

“In The Belly Of The Shark” – nie da się przy tym spokojnie usiedzieć i nawet przaśna solóweczka pod koniec nie jest w stanie zepsuć dobrego wrażenia.

“Abandon Ship” – bardziej przystępne i melodyjne oblicze Gallows, patent przemielony przez kilometry grup przed nimi, a ciągle brzmi świeżo i porywająco. Abandon Ship czepia się uszu jako jeden z pierwszych.

Co państwo na to?