współpraca

Mariusz Godzisz

Nie emigrowałem. Nigdy nie wróciłem z wakacji ze Stanów. Chicago stało się domem szybciej niż to sobie uświadomiłem. Niezależnie od układu ścian i wysokości sufitów muzyka zawsze wprowadzała się pierwsza. Będę donosił, od czasu do czasu, co słychać w moich słuchawkach i na ulubionych chicagowskich scenach.

Ostatnio dodane

Interpol – Marauder

Przyznam nieśmiało, że wiadomość którą spodziewałem się dostać z obozu Interpol, to ta o jego rozwiązaniu…

płyty | recenzja