zastępca redaktora naczelnego

Bartłomiej Błesznowski

Jestem doskonałym przykładem tego, że praca uzależnia. By zrelaksować się po długich godzinach zawodowego czytania i pisania, przerzucam się na słuchanie i pisanie. Działa to także w drugą stronę – niestety nie potrafię traktować muzyki wyłącznie jako zwyczajnej rozrywki, co sprawia, że łączy mi się ona w najróżniejszych kompozycjach z innymi wytworami kultury – pisarstwem, sztukami plastycznymi, filmem, filozofią. Tak rozumiana kultura osacza mnie i dopada w najdziwniejszych okolicznościach, w refleksji naukowej szukam swoistej melodii, zestrojenia ze światem, muzykę zaś traktuję jak równoprawną formę poznania, a nawet więcej – kreacji rzeczywistości. Jak widać, często się zapętlam.

Ostatnio dodane

Dobrego lotu – żegnamy Davida Bowiego

Czy David Bowie naprawdę istniał? Jeśli tak, to tylko jako kreacja artystyczna. Co jednak kryło się za kolejnymi maskami, które zakładał?

pop, rock
artykuły | felieton

Kamp!: jedno słowo – empatia

Jeśli zastanawiacie się co zrobić po tym jak nagracie już „znakomity debiut” i „pełną inspiracji i oryginalności drugą płytę”, to weźcie przykład z grupy Kamp!

pop
rozmowy | dźwiękopis