płyty | recenzja

Godspeed You! Black Emperor – ‚Allelujah! Don’t Bend! Ascend!

Organo leptyka

By recenzja była jeszcze dłuższa: zamiast opisu wizualnej strony albumu, który zamieściłem powyżej, pozwalam sobie na przytoczenie niepokojącego (jak wszystko w przypadku Godspeed) poematu, który znajdziecie na tylnej stronie okładki:
WRECK’D US OUR COUNTRIE’S AMOK
TORN THRU
WITH BIRDS THEE SKY’S A BRUIS’D UNRECKONING
THEE SHORE’S BLED DRY BUT TEPID WATERS.
to bury the lead in trebl’d hiss, thatch the following –
BUCKET-WIRE
DUNG GOD’S PEE
(decant – incant – reacant)
OUR CITIES’ GRACE AND PAIN
A STINKIN’ WIND – A PLAGUE OF POLICEMEN
AND
OUR DREAMS, ALIT, STINKING IN THE HARBOUR
THEE ONLOOKERS STARE
‘ALLELUJAH! DON’T BEND ASCEND.

Kroto Chwile

Kolejna płyta, której nie można słuchać w kawałkach – to długi niczym wieczność, wciągający, ciężki jak kowadło moment zadumy. Słuchając jej nie zauważycie, że ślina z waszej rozwartej szczęki sięga podłogi.

Co państwo na to?